Artykuł ukazał się pierwotnie w 2. numerze kwartalniaka Rzut. Polecam

Prawdopodobnie każdą dyskusję na temat regionalizmu powinno się rozpocząć od doprecyzowania pojęć, od odpowiedzenia sobie na pytanie o jaki regionalizm chodzi. Jarosław Szewczyk pisze, że termin regionalizm rozumiany był bardzo różnie, co doprowadziło do zatarcia się znaczenia: „swobodne posługiwanie się tym lub bliskoznacznymi pojęciami wywołało zamieszanie leksykalne, dotyczące w szczególności takich określeń, jak: styl narodowy, regionalizm, regionalizm krytyczny, neoregionalizm, nowy regionalizm, wernakularyzm, neowernakularyzm, architektura oporu, architektura swojska, rodzima, wiejska, ludowa, styl lokalny, prowincjonalizm”1. Warto więc postawić pytanie, czy odwołujemy się do koncepcji intelektualnych, czy do praktyki budowlanej danego regionu. Ustalić należy czy architektura, o której mówimy ma charakter tradycyjny, ma przekazywać pamięć, czy jest współczesną działalnością i powinna raczej budować tożsamość. Czy odwołujemy się do konserwacji, stylizacji czy może postawy?

Regionalizm, upraszczając i rozumiejąc go w sposób intuicyjny, odwołuje się najczęściej do tradycyjnej architektury terenów wiejskich. Architektury, która ze względu na dostęp materiału, klimat, historyczny rozwój regionu, stosunki społeczne i szereg pomniejszych czynników, na drodze ewolucji dopracowała się własnej techniki, detalu, układu przestrzennego. Część z tych elementów w ciągu XX wieku zmieniła się na tyle, że tradycyjna architektura rodzima w niektórych regionach zanikła lub jej ciągłość została przerwana. Wiązało się to przede wszystkim z procesami uprzemysłowienia, rozwoju techniki i zmianami społecznymi.

Reakcją na pułapki uprzemysłowienia i modernistycznej architektury stały się strategie poszukiwania drogi powrotnej: studia i tworzenie konserwatywnej architektury, kompromis pomiędzy współczesną stylistyką i możliwościami a tradycyjnymi rozwiązaniami, najczęściej materiałowymi, aż po zupełnie powierzchowne „stylizowanie”. Wszystkie te sposoby rozumienia regionalizmu sprawiają jednak kłopot, zwłaszcza jeśli chcielibyśmy myśleć o nim jako o prądzie współczesnej architektury, żywym i rozwojowym. W centrum ich zainteresowania jest styl, detal i materiał – elementy, które są wynikiem splotu klimatu i miejsca, ale i historii oraz stosunków społecznych. Wszystkie trzy wymienione wyżej postawy zdają się to lekceważyć. Najbardziej dopracowaną i konsekwentną postawą wydaje się ta najmocniej konserwatywna, z jej konserwatorską dyscypliną, podkreślaniem znaczenia rzemiosła i materiału. Lecz także ona, poprzedzona studiami, wymagająca wiedzy, pomija to, że architektura rodzima nie była tworem intelektualnym, nie bywała zaprojektowana, skończona i zamknięta. Bernard Tschumi podkreśla, że „koncepcja – nie forma – jest tym, co odróżnia architekturę od zwykłego budownictwa”2. Architekturę ludową należy według tego rozróżnienia zaliczyć raczej do budownictwa, organicznie tworzonego budynku. Urokliwe, pomyślane przez architekta dzisiejsze-niedzisiejsze domy są w tym znaczeniu symulakrą architektury rodzimej. Szewczyk zaznacza, że „wzmiankę o zgodności funkcji, konstrukcji i formy i o naturalnej harmonii architektury wernakularnej należałoby uznać raczej za pobożne życzenie (…), aniżeli za stan faktyczny”3.

W tym kontekście znaczenia nabierają pozaestetyczne elementy architektury. Architektura w znacznej mierze wynika z czynników, których nie dzielimy z przodkami, a które wciąż mają znaczenie w projektowaniu jak technologia, struktura społeczna, czy aspiracje. W takim przypadku trudno budować to, co budowali przodkowie, możemy jedynie budować tak jak oni. Wciąż – jak dawniej – jesteśmy w stanie tworzyć architekturę wspólnotową, poszukującą szans i oszczędności we współczesnych, lokalnych uwarunkowaniach. Architekturę, którą tworzą sami mieszkańcy na miarę własnych potrzeb i możliwości.

Spróbujmy jednak spojrzeć na regionalizm nie jak na konserwatywną reakcję na modernizm, lecz działanie, które wypływa z kultury europejskiej, adaptując nowe technologie, zmieniając się wraz ze społeczeństwem, które równocześnie pozostaje w dialogu z tradycją budowlaną i lokalną społecznością. Wówczas poszerzymy zakres czasowy i znaczenie regionalizmu, a także otworzymy go na wiele ruchów i eksperymentów, które proponowały alternatywny w stosunku do modernizmu model postępu.

Konstrukt

Kluczowym czynnikiem kształtującym regionalną architekturę jest społeczność. Niezależnie od tego, czy wykorzystywane detale i techniki są historyczne, współczesne, czy charakterystyczne dla regionu, to najważniejszy jest stosunek społeczności do architektury – znajomość technologii, rozumienie jej, akceptacja, a także działanie w zgodzie z systemem wartości. Tak rozumiany regionalizm spójny jest z ideą zrównoważonego rozwoju. Projektowanie z miejscową społecznością pozwala właśnie działać w zgodzie z systemem wartości „opartym na zasadach etyki środowiskowej i praktykować te wartości”4. Architektura ukształtowana w ten sposób jest więc zrozumiała i akceptowana przez mieszkańców. Wynika to z paradygmatu zrównoważonego rozwoju, który zakłada, że warunkiem wstępnym działania według jego zasad jest „uzyskanie społecznej akceptacji jego celów i społecznego uczestnictwa w ich urzeczywistnieniu”5.Poszerzona o zasady zrównoważonego rozwoju i projektowania postawa, pojawiająca się wraz z ideą uspołecznionego projektowania, która niezwykle silnie koresponduje z regionalizmem stwarza „sytuację sprzyjającą dokonywaniu się we współczesnej architekturze znaczącego przewartościowania. ”6.

Do tych samych wartości, do rozumienia architektury, w szczególności architektury regionalnej, jako społecznego konstruktu odwołuje się Barbara L. Allen, kiedy – przypominając slogan: „Dobra architektura regionalna to 90% kultury i 10% stylu”7 – proponuje zasady regionalizmu, który nazywa performatywnym. Sama Allen twierdzi, że koncepcja regionalizmu performatywnego „otwiera przed architektami wiele możliwości. Po pierwsze, pozwala im na pewien stopień wolności interpretacji w odniesieniu do regionalnego stylu projektowania. (…) Styl, rozumiany performatywnie, jest otwartym źródłem. Projektowanie z uwzględnieniem architektonicznej historii regionu i tradycyjnie używanych w nim materiałów powinno być brane pod uwagę, ale to co architekci potrafią dać od siebie, ludzie mogą rozwinąć szerzej”8.

Z tej perspektywy chciałbym spojrzeć na dwa przykłady realizacji osiedli mieszkaniowych, które dalekie są od sentymentalnej stylistyki, jednak, jak sądzę, spełniają kryteria tak rozumianego regionalnego podejścia do architektury. Są to osiedla domów jednorodzinnych w londyńskiej dzielnicy Lewisham autorstwa Waltera Segala i osiedle Quinta Monroy w chilijskim mieście Iquique autorstwa Studia Elemental. Dobór tych dyskusyjnych przykładów, których autorzy w swoich założeniach projektowych w ogóle nie odnosili się do regionalizmu, ma za zadanie podkreślić społeczną rolę architektury, która w zależności od klimatu, dostępności technologii i przede wszystkim organizacji społeczeństwa może przyjąć formę zakopiańszczyzny, modernistycznego bungalowu czy slumsu. Celem takiego ujęcia jest chęć podkreślenia zasady projektowej „postawa, nie styl”. Rozwinąć ją można wysuwając kolejne postulaty: partycypacja – nie materiał, wspólnotowość – nie kolorystyka, społeczność – nie forma. Przedstawienie tak nieoczywistych przykładów i próba raczej zacierania, niż wyznaczania granic, ma zwrócić uwagę na architekturę lokowaną na pograniczach modernizmu, która wynikając z lokalnych uwarunkowań historycznych, społecznych, politycznych, interpretowana może być na nowo przez pryzmat regionalizmu.

__________________

1Jarosław Szewczyk, Regionalizm w teorii i praktyce architektonicznej, [w:] Teka Kom. Arch. Urb. Stud. Krajobr. – OL PAN, OL PAN, Lublin, 2006, s. 96.

2Bernard Tschumi,. Event Cities 3: Concept vs. Context vs. Content, MIT Press, Cambridge, 2004, s. 11.

3Jarosław Szewczyk, Regionalizm…, dzieło cyt., s. 103.

4Andrzej Baranowski, Projektowanie zrównoważone w architekturze, Wydawnictwo Politechniki Gdańskiej, Gdańsk 1998, s. 97.

5Tamże, s. 109.

6Tamże, s. 68.

7Barbara L. Allen, On Performative Regionalism, [w:] Architectural Regionalism, pod red. Vincenta B. Canizaro, Princeton Architectutal Press, Nowy Jork, 2007, s. 420.

8Tamże, s. 420.

9Jarosław Szewczyk, Regionalizm…, dzieło cyt., s. 104.

10Marcin M. Kołakowski, Wzajemna pomoc i miejska rewolucja, Architektura i Biznes, nr. 5, maj 2004, Kraków

11Krzysztof Nawratek, Miasto jako idea polityczna, Korporacja Ha!art, Kraków, 2008

12Barbara L. Allen, On Performative …, dzieło cyt., s. 420.

Reklamy