Na niedzielne popołudnie proponuję obejrzenie malutkiego budynku galerii w Trondheim w Norwegii. Wydaje się być to ugrzecznioną, bo o konstrukcji z nieodzyskiwanych materiałów (przynajmniej nie zmalałem na ten temat wiadomości) wersją projektów Folke  Koebberling i Martina Kaltwassera, którzy również często wykorzystują nagromadzenie dużej ilości różnorakich, starych okien do budowy fasady budynku. Nie ma tu siły konsekwencji, nie ma jasnego postanowienia problemu jak u Niemców, ale to umiarkowanie, to nie pociągnięcie idei do ekstremum moim zdaniem daje bardzo zgrabne efekty, milsze dla oka niż projekty pionierów. Okna pochodzą z odzysku, z rozbieranego w okolicy biurowca (znów mali budują z odrzuconego kamienia panów), podłoga została wykonana z bruku drewnianego, a konstrukcja z materiałów, które umożliwiają ponowne użycie. Sama przestrzeń ekspozycyjna jest białym prostopadłościanem wstawionym w szklarnie ze starych okien. To połączenie odzysku i modernistycznej czystości wydaje się bardzo ciekawe:

źródło:archdaily.com

źródło:archdaily.com

Reklamy