Kojarzycie Bilbao i jego „efekt”? W Detroit nie było żadnego cudu.

W czasie kiedy na zielonych równinach Azji powstają kolejne fabryki, w Stanach Zjednoczonych przyroda, kosztem biedy i bezrobocia odzyskuje tereny kiedyś przeznaczone pod przemysł.

Obok rzeczywistego upadku miasta, którego działania można nazwać raczej ucieczką niż odwrotem, miło słyszeć o pomysłach, które  przyrodę traktują jako partnera. Zwłaszcza, że owa współpraca odbywa się w obrębie  „murów miejskich” .” W rzeczywistości w poważnym trakowaniu spontanicznej wegetacji odkrywa się na nowo, że miasto wciąż znajduje się w obrębie przyrody. Slogan mówi: „pod brukiem znajduje się plaża(…)”1Na przykładzie Detroit – miasta industrailnego widać, że człowiek, nie tylko nie powinien ale i nie jest w stanie postawić się poprzez miasto ponad przyrodą, ani też nie zdobywa możliwości wyjścia poza nią.


_______________________________________________________________________________

1 Gernot Böhme, Filozofia i estetyka przyrody, Oficyna Naukowa, Warszawa 2002