Stowarzyszenie Ne pas plier (Nie zaginąć) jest paryską organizacją zajmującą się tłumaczeniem przestrzeni. Od 1994 roku prowadzi nietypowe obserwatorium.  Nietypowe, ponieważ jego „lunety” skierowane są nie w niebo a na toczące się na dole życie (obserwatorium znajduje się na dachu wieżowca). Celem podglądania miasta jest nauka krytycznego spojrzenia na znaki i symbole pozostawione w przestrzeni przez jej zarządców czy administratorów. Pomijając tak silne znaki jak monumenty architektoniczne, czy urbanistykę baroku, stowarzyszenie opisuje detale przestrzeni; meble miejskie, klomby czy elementy wykończenia parapetów, przedmioty które dotykamy, o które się opieramy, których potrzebujemy. Wiedza na temat odkodowywania przestrzeni publicznych zebrana została w broszurze z 2003 roku, na temat paryskich mebli miejskich.

Autorzy podkreślają, że meble te służą do wykluczania, selekcji użytkowników przestrzeni. Jak podziemia metra urządzone za pomocą ławek, które uniemożliwiają siadanie i spanie – tak by pozbyć się bezdomnych. Przykład tych ławek jest o tyle ciekawy, że nie tylko wyklucza, ale i na tych, którzy nie są „niepożądani” nakłada reżim odpowiedniego wykorzystania przestrzeni.

Są to siedziska typu „siedzieć-stojąc” zaprojektowane przez kilka pracowni ale w jednym duchu. Oczywiście ten sposób „odpoczynku” nie pozwala na sen, ale także tym, którzy mają własne łóżko pozwala na tylko jeden rodzaj wykorzystania przestrzeni – szybką przesiadkę, chwilowy postój. Jest to reżim, świadome zawężanie funkcji, specjalizacje pomieszczenia, które ma dach, ściany i kilka metrów kwadratowych, pomieszczenia więc w którym można zrobić niemal wszystko.

Innymi przykładami subtelnych zakazów, nakazów i inżynierii społecznej są ławki oddalone od siebie w takich odległościach by nie można było rozmawiać, futurystyczne meble o kształtach, które uniemożliwiają dłuższy odpoczynek czy „kolce antyludzkie”, montowane przed witrynami lokali usługowych, w miejscach takich jak przystanki, które spełniają takie same funkcje jak kolce przeciwko ptakom. I ludzie i ptaki w pewnych miejscach są niepożądani. (więcej tutaj)

Przestrzenie miasta powinny zapewniać wygodę wszystkim; biegnącym menadżerom,  starcom, dzieciom, niepełnosprawnym, tym którzy chcą przepuścić 1 pociąg metra, bo sobie porozmawiać, lub odpocząć, czy tym, którzy mając tyle odwagi, lub nie mając wyjścia zasną. Christopher Alexander pisze, że „jedną z miar sukcesu publicznego parku, holu czy ganku jest to, że ludzie mogą tam przyjść i zapaść w sen.(…)[Z kolei] tam gdzie jest niewiele miejsc nadających się do tego by się położyć i spać, ludzie, którzy śpią w miejscach publicznych, wydają się nienaturalni, ponieważ jest to rzadko spotykane zachowanie.” Podkreśla więc, że jest to wymiar nie tylko społeczny ale i przestrzenny.

Estetyka ławki, nowoczesna czy wręcz futurystyczna, lub żeliwna z dekoracjami „rodem” z XIX wieku jest ważna, jest zaraz po potrzebie by ławka ta była wygodna, by służyła siedzeniu. Jest zaraz po potrzebie by ławka była ciepła, odpowiednio szeroka, ergonomiczna, ustawiona czasem w grupach a czasem indywidualnie.

Jednym z najlepszych przykładów takich mebli miejskich są ławki ustawione na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Piękna, nowoczesne ławki przypominają domową kanapę, głęboką, dużą i wygodną. Nowoczesne wzornictwo zapewnia mebel współczesny zarówno przez formę jak i materiał (stal) a przy tym ciepły i przytulny (drewno i zachwycający ergonomiczny kształt).

Reklamy