Część trzecia: Przestrzeń

Architektura minimalistyczna jest architekturą ścian. Pełne ściany z minimalną ilością drążeń, które dzielą, które kryją tajemnice. Minimalistyczne budynki są zamknięte w sobie, są tworami introwertycznymi otwartymi jedynie na wewnętrzną przestrzeń, wewnętrzne życie domu czy galerii. Są to budynki oddzielone od hałasu miasta, od tętniącej ulicy, ciekawości  przechodniów, budynki które na pierwszy rzut oka nie zapraszają, ukrywają wejście.

Architektura minimalistyczna operująca niewielkimi przestrzeniami zamkniętymi w półmroku i kontrastującymi z jasnymi niewielkimi oknami działa na człowieka grą płaszczyzn, otwartymi dużymi przeszkleniami, i masywną ścianą betonową, zamknięciem przestrzeni i poczuciem bezpieczeństwa, własności, poczuciem bycia u siebie wbrew i naprzeciw otaczającego świata.

Kontrastowa jest zazwyczaj zewnętrzna forma budynku jawiąca się nierzadko jako betonowy bunkier czy szklany kryształ bez wejścia, uniemożliwiający poznanie jego tajemnic. Takie są budynki Rafaela Moneo – Kursaal Culture Center, galerie Zumthora czy domy Ando. Wszystkie te budynki żyją wewnątrz siebie nie ukazując życia obcym, trwają, nie krzyczą, nie nawołują, nie działają na zmysły przechodniów wzmacniają emocje, tajemnice ale także monumentalne poczucie siły, trwałości i odosobnienia.

Architektura minimalistyczna zamknięta w sobie pozwala człowiekowi spojrzeć w głąb siebie, wyciszyć się, odnaleźć własną samoświadomość, jest w swych zamysłach mało konsumpcyjna, choć wiemy, że pozwolić na nią sobie mogą w gruncie rzeczy nieliczni. Nie rozpraszając myśli, pozwala na porzucenie świata, za pomocą pustki właściwej ascetycznej architekturze daje okazję do zmierzenia się z własną samotnością. „Samotność najpierw jest prawością, potem oczywistością. Jest naturalnym odsunięciem się od iluzji. Jest uświadomieniem sobie iluzji i naturalnym odrzuceniem każdej iluzji. Jest stanięciem oko w oko z czarna dziurą.”1 Samotnością jednostki uwolnionej „od” a nie wolnej „dla”, samotnością jednostki wolnej, wolnością negatywną.

Prywatność i odosobnienie architektury minimalnej, dąży do umacniania autonomii osobistej, ulgi emocjonalnej, rozwoju duchowego, samorozwoju. Tadao Ando mówi, że „kluczowa jest rola przestrzeni architektonicznej jako duchowego schronienia. I znowu podstawowego znaczenia nabiera wyobraźnia i symboliczne znaczenie, jakie ma architektura oprócz swego wymiaru materialnego”2. Jest to wydzielenie, kawałka własnej przestrzeni z kosmosu. Przecież po to rozpostarto pierwszy dach, by deszcz nie kapał na głowę, ale także by mieć poczucie własności i bezpieczeństwa, bo po to postawiono pierwszą ścianę by osłonić się od wiatru, ale także by wyizolować się od ogromnej, przestrzeni nie obejmowalnej okiem i te działania dały przestrzeń o skali dopasowanej do możliwości człowieka i taka też jest architektura minimalistów.

Architektura ta stawia sobie za cel wznoszenie budynków, które za jedną ze swoich funkcji mają tworzenie świata stymulującego wewnętrzny rozwój, bogacenie się ducha, miejsca wyciszenia i oddania się sobie, ale także miejsca, spotkania, wymiany myśli, spokoju.

Część czwarta: Funkcja

“Użyteczność jest podstawowym prawem estetyki”, jak twierdził Bruno Taut w 1929 roku, co było najlepszym wyrażeniem myśli konstruktywistów i funkcjonalistów początków XX wieku. Myśli, iż żadna forma nie może obyć się bez funkcji, by być prawdziwą, potrzebną a co za tym idzie rzeczywiście piękną, bo konieczną.

Mimo, że w estetyce minimalizmu użyteczność jest jednym z podstawowych praw, to już nie podstawowym. Forma zdobywa pewna autonomię, niezależność.

Dzięki estetyce minimalistycznej budynki, wnętrza minimalistyczne są łatwe do aranżacji, zmiany, są elastyczne. Jest to szczególnie przydatne w galeriach, centrach kultury, budynkach wystawienniczych, dla tego też są one bardzo często nośnikami formy minimal artu. Otwarta jednostajna przestrzeń w bardzo prosty sposób może się zamienić na dowolny rzut funkcjonalny, nowej wystawy czy targów. Dlatego też rzut nowej galerii sztuki współczesnej w Bregencji, autorstwa Petera Zumthora, tak jak i forma budynku, doprowadzony jest do minimum.

W architekturze tej forma budynku ucieka, ukrywa się za samą sobą, uproszczona do minimum powinna być dalszym planem, tak też funkcja jest tylko tłem dla wewnętrznych przeżyć człowieka, oddala się, jest uproszczona, niezauważalna na pierwszy rzut oka. Kościół przypomina dom, a dom muzeum, programy funkcjonalne są wyjątkowo skromne i tylko człowiek, swoim życiem, ruchem, myślą potrafi to zmienić.

Budynki minimalistyczne są bardzo elastyczne, a funkcja ich, poprzez formę, ingeruje w przestrzeń w sposób minimalny, woli raczej zostawiać niż zastawiać, upraszczać niż dzielić. W tak zredukowanym programie estetycznym siłą rzeczy funkcja także jest uproszczona i niejako podąża za estetyką minimum. Z drugiej jednak strony pamiętać należy iż minimalistyczne formy są budynkami o mało skomplikowanym programie funkcjonalnym, gdzie w grę wchodzi większa jednolita przestrzeń, tak jak w domach, winiarniach, muzeach czy kościołach.

Funkcja minimalistyczna musi być redukcyjna by podążać za formą budynku, by odzwierciedlić myśl minimalistyczną powinna uprościć każdy element składowy budynku, formę i funkcję, ponieważ także program funkcjonalny, jego różnorodność i rozdrobnienie, potrafi być agresywny względem człowieka. Bogaty i skomplikowany potrafi zdekoncentrować, zachwiać myśli, wciągnąć w świat iluzji i zapomnienia.

Funkcja domu handlowego czy szpitala zamyka przestrzeń tak pielęgnowaną przez minimalistów, dzieli ją, rozdrabnia, wprowadzając różnorakie kolory, formy, treści niszczy poetycką prostotę budynku nie pozwala odrzeć go do minimum.

Skomplikowane programy funkcjonalne pełne pobocznych i różnorakich funkcji, które odbierają kolejne części przestrzeni, narzucając się emocjom i zmysłom odbiorcy, funkcji komercyjnych w szczególności dalekie są estetyce minimal artu. Kłócą się z jego podstawowym założeniem: ciszą i pustką która się oddala.

Część piąta: Zakończenie  

Podstawową zasada minimalizmu jest pozostawienie, użytkownikowi, widzowi, przestrzeni, wolnych miejsc gdzie emocje jego nie są penetrowane, zajmowane niezliczoną ilością bodźców wzrokowych, dźwiękowych, emocjonalnych. Budynki minimalistyczne niezależnie od funkcji są świątyniami wyciszenia i mistycyzmu obcowania z Bogiem, sztuką czy rodziną. Są one miejscami, gdzie pustka pobudza myślenie, przywołuje sprawy skutecznie spychane w głąb psychiki przez  chaotyczne głośne życie. Gdzie sprawy najważniejsze traktowane jako neuroza, leczone są kolorem i dźwiękiem, tańcem w rytm bębna.

Minimalistyczna świątynia jest enklawą wyciszenia, która pozwala odetchnąć, zastanowić, poszukać, zbadać. Jest to rzecz, przedmiot, dzieło ludzkich rąk, dlatego nie istnieje bez człowieka, użytkownika, nie ma możliwości absolutnych, dla tych którzy nie są w stanie się wyciszyć-nie ukażą prawdy, dla tych których „życie” nadmiernie zajmuje nie ukażą drogi w głąb, bo są tylko i wyłącznie miejscem, są tylko okazją, nieco bardziej przyjazną przestrzenią medytacji, zmierzenia się człowieka ze sobą. Niczym więcej. Dla tych którzy nie potrafią zagłębić się w siebie, będzie nudna, brutalna, „zbyt dosłowna”.

Ta przestrzeń medytacji, która wynikła niemal przypadkiem z odarcia tworu ludzkiego ze zbędnych treści i sensów, gdzie w ich miejsce pojawiło się wyciszenie jest podstawową zasadę estetyki minimalistycznej. Spokój ten spojrzenie w głąb własnego ja i duchowość pojawiła się jako naturalne następstwo zrzucenia rzeczy, przedmiotu, dzieła sztuki z piedestału. Pomimo mocno materialistycznej filozofii minimalistów, która przecież zakładała odarcie przedmiotu z treści i uznanie tylko i wyłącznie tym czym jest, to znaczy przedmiotem oraz odrzucania następstw tych decyzji, porzucenie religii przedmiotu, ubóstwiania tworu własnych rąk, doprowadziło do humanizacji tej sztuki i architektury, do powrotu duchowości i kontemplacji. Człowiek, który przestał skupiać się na przedmiocie, ma szanse odnaleźć siebie, własne ja.

________________________________

1.  E.Stachura „Febula rasa”, Toruń 2000

2. Odpowiedź Tadao Ando na decyzję o Jurorów o przyznaniu mu nagrody Pritzkera w roku 1995